Luksor o świcie
Karnak przed szóstą rano, kiedy kamień jest jeszcze chłodny, a kolumny rzucają cienie długie jak ścieżki.
Do Karnaku dotarłam przed szóstą. Strażnik otworzył bramę, a ja przez kwadrans byłam w sali hypostylowej prawie sama. Kolumny są pokryte znakami, których nikt nie dotykał od tysięcy lat inaczej niż wzrokiem.
Najczęściej powtarza się oko Horusa. Egipcjanie malowali je na łodziach, amuletach i grobach, bo oznaczało zdrowie i ochronę. Przywiozłam stamtąd szkic, z którego powstał obraz Brama Izydy.
Jeśli kiedyś tam pojedziesz, idź rano. Kamień inaczej wtedy oddycha.